Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
glowna newsy o serialu opisy odcinkow artykuly download galeria






Recenzja

Poniższa recenzja została opublikowana za zgodą jej właściciela, jakim jest administrator serwisu Sirius Mag (http://www.siriusmag.pl). Wszelkie prawa do kopiowania i publicznego rozpowszechniania poniższej recenzji są zastrzeżone przez jej autora.

Produktem, trwającego kilkadziesiąt lat boomu na wszelakie produkty „ufopodobne” było powstanie wielu najróżniejszych stowarzyszeń, grup zapaleńców, którzy to w bardziej lub mniej racjonalny sposób próbowali udowodnić istnienie złowrogich obcych, porywających ludzi celem zbiorowego gwałcenia, lub mordujących sympatyczne, i jakże odżywcze hodowlane ssaki parzystokopytne różnych gatunków.
Oczywiście, jako że natura nie lubi próżni, tak spora grupa potencjalnych konsumentów, nie obyła się bez odzewu ze strony wolnego rynku i wkrótce zaczęła powstawać zmasowana lawina przeróżnych programów pseudodokumentalnch, czy seriali telewizyjnych oraz pełnowartościowych filmów kinowych o tematyce UFO i podobnych temu zjawisk paranormalnych. Na tej właśnie fali powstał właśnie serial X-files, który z uwagi na ciekawy klimat, dobry scenariusz i charyzmatyczne postacie, znalazł sobie szeroką grupę odbiorców na całym świecie.
Serial z biegiem czasu popadał niestety w coraz większy banał, którego apogeum osiągnął podczas premiery kinowego „Fight the future”, i w sumie na obejrzeniu wspomnianego filmu moja przygoda z tymże serialem się zakończyła.
Mijały lata, i na bazie X-files powstała chyba tylko jedna gra na PC, która co prawda mimo swojej dosyć wysokiej jakości, nie odbiła się na rynku zbyt szerokim echem.
Najnowszą odsłoną X-files jest gra o dosyć enigmatycznym, lecz dla kogoś kto z serialem miał do czynienia niemal nazbyt oczywistym podtytułem „Resist or Serve”.
Z RoS wiązałem bardzo duże nadzieje, chciałem, aby gra trzymała raczej klimat starych odcinków serialu, niż tego co z niego zostało pod koniec mojego śledzenia przygód pary agentów FBI, nieustannie tropiących wszelakie sprawy, których naturę można określić - łagodnie mówiąc - jako trudną do wyjaśnienia w racjonalny sposób.
Trzeba przyznać, że się nie zawiodłem, gra jest podzielona na trzy oddzielne epizody, każdy ma charakter oddzielnego odcinka serialu, jest czołówka, jest znana z dużego i małego ekranu muzyka, są głosy pani Anderson (agentka Scully) i pana Duchovnego (agent Mulder), wszystko jest na swoim miejscu.
Jeśli chodzi o scenariusz, to jest on dosyć ciekawy, co prawda w ostatnim epizodzie akcja traci moim zdaniem trochę na tajemniczości, i za bardzo puentuje całą zabawę, jednak nie psuje to ogólnie pozytywnego wrażenia fabuły.
Grę zaserwowano nam w konwencji przygodówkowego survival horroru, podobnego bardzo do Resident Evil, nie wiem jak Wam, ale mi taka koncepcja bardzo odpowiada.
Początek gry zastaje parę agentów w drodze do prowincjonalnego miasteczka Red Falls, gdzie miało miejsce kilka brutalnych mordów, gdzie ofiary zostały brutalnie skatowane gołymi rękami, i co dziwne – wszystkie dowody wskazują na nieboszczyków!
Mieszkańcy, jak to często w takich miejscach bywa, winą za taki stan rzeczy obarczają dwie młode nastolatki, które ich zdaniem praktykują czarną magię i znalazły jakiś sposób na zamianę spokojnych z natury nieboszczyków w krwiożercze żywe trupy.
Po przybyciu na miejsce, agenci natychmiast zdają sobie sprawę, że na jednym przypadku zombifikacji się tutaj nie skończyło, lecz nie odstrasza to naszych bohaterów, którzy to z pełnym zapałem zabierają się do rozwiewania mgły tajemnicy, jaka owiała wydarzenia w Red Falls.
Scenariusz, jak już pisałem, jest dosyć dobry, w grze przyjdzie nam odwiedzić większość znanych z serialu miejsc, jak i spotkać znajome postacie, takie jak cwaniaczek Kraychek czy też diaboliczny człowiek z papierosem.
Do wyboru mamy grę zarówno Mulderem jak i Scully, ja osobiście z góry polecam grę panią agent, gdyż to podczas gry Mulderem ominie Was lwia część przyjemności z gry, którymi są aspekty wyróżniające RoS z tłumu innych survivali.
Gra agentką Scully nie ogranicza się do chodzenia, strzelania, uciekania oraz rozwiązywania prostych zagadek, lecz także przyjdzie nam wykonywać sekcje zwłok (komentarze jakie podczas nich padają, są naprawdę ciekawe) czy machinacje na różnorakich substancjach chemicznych, mające na celu np. znalezienie antidotum na złośliwego wirusa.
Sama rozgrywka jest dosyć ciekawa, oprócz klasycznej dla survival horrorów eksploracji kolejnych lokacji, zbieraniu oraz analizowaniu przedmiotów, przyjdzie nam także przesłuchiwać świadków, zbierać materiał dowodowy i oczywiście eliminować wszelakie brzydactwa, chcące utrudnić nam dotarcie do prawdy, która - rzecz jasna - gdzieś tam jest.
Zdarza się też, że dwójka agentów musi działać jako zespół, kiedy to np. w ciemnym podziemnym tunelu zaczyna zapadać się strop, zaś jedynie jeden z bohaterów wyposażony jest w noktowizor, na jego barkach spocznie zadanie wyprowadzenia towarzysza w bezpieczne miejsce.
Graficznie gra jest dosyć dobra, wszystko wykonano w pełnym 3D, jedynie mimika postaci mogłaby być ciut lepsza, podobnie sytuacja ma się w kwestii symulacji warunków atmosferycznych, padający w Red Falls deszcz wygląda jak dla mnie nieco niechlujnie.
Jeśli chodzi o wygląd przeciwników i ich zachowanie, to autorzy moim zdaniem niepotrzebnie silili się na oryginalność, i w RoS zombie przypominają raczej jakieś dzikie zwierzęta, pomimo swojej niezgrabności są szybkie i potrafią posługiwać się bronią, nie tylko tak prostą jak urwana komuś kończyna, lecz także tak złożonymi zabawkami jak AK-47.
Sam arsenał jest dosyć ograniczony, ale nie odczuwa się żadnego niedosytu, w końcu RoS nie jest rasową strzelaniną. Mamy do wyboru pistolet glock, wspomnianego już kałasza, shotgun, M16 czy też ulubieńca wszystkich sadystów – miotacz ognia.
Oprócz tego są też rodzaje uzbrojenia, które można samemu sobie zrobić, np. posiadając parę szmat, pustych butelek i kanister benzyny możemy zmajstrować koktajle mołotowa, lecz aby móc nimi miotać musimy posiadać zapalniczkę, jest z tym trochę biurokracji, lecz rekompensuje to duża siła ognia tychże.
Jeśli chodzi o wygląd otoczenia, to jest on całkiem niezły, miłośnicy serialu z pewnością bez problemu rozpoznają znane im widoki, lecz myślę, że gra byłaby ciekawsza, gdyby dać graczowi nieco większą interaktywność.
Słabo wyglądają efekty świetlne, zarówno wystrzały jak też światła latarek i wybuchy zostały zrobione może nie tandetnie, ale spodziewałem się czegoś zdecydowanie lepszego.
Same pochwały należą się za to za muzykę i dźwięk, tutaj RoS nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Głosy poszczególnych postaci podkładali znani z serialu aktorzy, i zrobili to bardzo profesjonalnie, co zaobserwować można na własne oczy, w zawartym w grze materialne z kulisów jej produkcji.
Także muzyka jest bardzo dobra, zarówno główny temat z gry, jak i inne utwory mają bardzo dużą rolę w tworzeniu klimatu i bez nich oprawa byłaby o wiele uboższa.
Ogólnie rzecz biorąc, X-Files: Resist or Serve należy uznać za bardzo porządną grę, która przywraca stare, pozytywne wrażenia z serialu, zarówno dla fana survival horrorów, jak i dla miłośnika serialu jest to pozycja obowiązkowa.
Jedyne wady produktu można znaleźć w oprawie graficznej, lecz nie są one na tyle rażące, aby odpychały gracza czy psuły zabawę.

   
 


David Duchovny i Gillian Anderson ponownie wcielili się w Muldera i Scully. "The X-Files: I Want to
Believe" na DVD od 20 stycznia '09!

 

 

 

 
 


Obecnie serial "Z archiwum X"
nie jest emitowany w żadnej
polskiej stacji telewizyjnej. TVP
ociąga się z premierą 9 serii.

 

 

 
 

Pilotowy odcinek
Pilotowy odcinek wyemitowano
w 1993 roku w USA. Od tego
czasu powstało ponad 200 odc.
obejmujących 9 sezonów serialu.

 

 

 
 


David Duchovny karierę zaczynał
jako statysta i narrator w filmach.
Dzięki "The X-Files" stał się
rozpoznawalny na całym świecie.

 

 

 
 


Przeprowadzka do Anglii wyszła
Gillian Anderson na dobre.
Jako Lady Dedlock podbiła serca
Brytyjczyków w "Bleak House".

 

 

 
 


Nauczony złym doświadczeniem,
serwis doczekał się alternatywne-
-go adresu URL. Zawsze
znajdziecie go na xfiles.xbr.pl!

 

Sliders PL

www.m2000.prv.pl

The X Files Forum

Koncerty, rock, metal

statystyka